Puchar Mistrza Mistrzów

Mówi się, że nie ma dobrego lub złego Mistrza Gry, a jakość sesji zależy przede wszystkim od

jego doświadczenia. Istnieją jednak pewne mierzalne cechy prowadzącego, które można

obiektywnie ocenić: jakość i płynność opisów, elastyczność, odgrywanie BN’ów, znajomość

realiów świata gry. Puchar Mistrza Mistrzów (PMM) jest corocznym konkursem, który ma na celu

zweryfikowanie tych właśnie umiejętności: to na nich skupiają się sędziowie z całej Polski, którzy

oceniają sesje według ustalonych kryteriów aby wyłonić najlepszego Mistrza Gry spośród tych,

którzy poprowadzą sesje na jednym z ogólnopolskich konwentów.

Puchar Mistrza Mistrzów nie jest przypisany do żadnego z miast czy też określonej imprezy

fandomu. Raz w roku organizowany jest na dużym ogólnopolskim konwencie i podzielony jest na

trzy etapy.

W eliminacjach bierze udział każdy, kto poprowadzi sesję w pierwszych dniach konwentu. Jeżeli

zostanie zauważony przez sędziów ­ wykaże się warsztatem na dobrym poziomie, poprawnością

w odgrywaniu BN’ów i polotem ­ najpewniej pojawi sie w półfinale.

Kolejny etap nie jest prosty. Półfinalista otrzymuje szkic przygody, którą musi opracować i

zaadaptować pod wybrany przez siebie system, a potem jak najlepiej popowadzić sesję. Na

wszystko ma minimalną ilość czasu, gdyż scenariusz otrzymuje o północy, a sesję rozpoczyna w

okolicy południa kolejnego dnia. W tym etapie trzeba wykazać się kreatywnością i elastycznością,

zdolnością kreowania i odgrywaniu BN’ów z marszu i opisami jak z dobrej książki.

Po ogłoszeniu wyników, para finalistów ma dosłownie chwilę na zebranie myśli i ułożenie

przygody do sesji finałowej, w której warsztat MG na najwyższym poziomie jest oczywistością, a

więc liczyć się będzie atmosfera, którą wytworzą, ten przysłowiowy „klimat”, dzięki któremu

gracze zapomną o rzeczywistości i całkowicie zanurzą się w stworzonym specjalnie dla nich

świecie. Bo to właśnie gracze liczą się najbardziej ­ to oni są najlepszym miernikiem jakości

prowadzonej sesji.

Nie jest to konkurs dla każdego. Z racji swojego charakteru, PMM przyciąga przede wszystkim

tych, którzy uwielbiają rywalizację i emocje które się z nią wiążą: żyłkę pozytywnego,

napędzającego stresu przed próbą sił, poczucia niepewności przed ogłoszeniem wyników i chęci

pokazania innym kto jest lepszy. Oczywiście inną motywacją może być możliwość sprawdzenia

się z samym sobą, skonfrontowania swoich umiejętności na tle innych czy potrzeba udowodnienia

samemu sobie swojej RPG­wej wartości.

Mówi się również, że PMM jest sprawdzianem dla najbardziej wytrzymałych. Stres, małe ilości

snu, sesje prowadzone praktycznie jedna po drugiej dają się we znaki, a ci, którzy nie zwracają

uwagi na zmęczenie gdyż pcha ich radość z przygody i tworzących się na niej emocji mają wielką

przewagę nad innymi. To tylko pokazuje, że PMM to konkurs dla pasjonatów, którzy zapominają

się w pełni w swojej ulubionej rozrywce.

Wreszcie, jest to również wydarzenie dla pokornych i wiecznie pragnących się rozwijać Mistrzów

Gry, którzy biorą uwagi sędziów do siebie, potrafią spojrzeć na swój warsztat z dystansem, by

zauważyć gdzie popełniają błedy i zacząć nad nimi pracować. Wszystko robią zaś po to, aby

zapewnić swoim graczom coraz lepszą zabawę. Według niektórych jest to najważniejszy rys

charakteru każdego „dobrego” prowadzącego.

Poza tym wszystkim, PMM to spotkania z ciekawymi ludźmi o wspólnych pasjach, to nowe

znajomości, które bardzo często trwają dłużej niż zwykła konwentowa znajomość. Bo przecież nic

nie zbliża bardziej niż wspólna rywalizacja, sesje na których każdy daje z siebie wszystko,

rozmowy między kolejnymi etapami, mocno zabarwione emocjami, czy też wieczorne przybicie

sobie piątki po ogłoszeniu ostatecznych wyników…

No właśnie, ogłoszenie wyników: ciągnąca się w nieskończoność chwila nerwowego oczekiwania

aby w końcu usłyszeć imię jednego z finalistów poprzedzone upragnionym tytułem Mistrza

Mistrzów. Moment, dla którego warto było stracić konwent, zrezygnować z wieczornych spotkań z

fandomowym towarzystwem, zapomnieć o prelekcjach i wszelkich innych atrakcjach. Warto,

uwierzcie mi..

A kiedy opadną już pucharowe emocje, ludzie, którzy zjechali się z różnych zakątków Polski żeby

bawić się wspólnie na tym wielkim święcie polskich gier narracyjnych, wracają do siebie z

głowami pękającymi od pomysłów na następne sesje, gotowi do mistrzowskiej sesyjnej szermierki

za rok. Kości zostały rzucone!

 

PUCHAR MISTRZA MISTRZÓW NA FALKONIE!

Author admin
Published
Categories #FalkonNews Hit Program
Views 871

Comments

No Comments

Leave a Reply

Email marketing powered by FreshMail